Psycholog Psychoterapeuta Seksuolog | Kamil Elkader

Panowie, jest duża zmiana do wdrożenia. I ma solidny kawałek badań na swoje poparcie.
 
Istnieje w psychologii i naukach społecznych zjawisko nazwane konfliktem roli męskiej (ang. male gender role conflict lub male gender role strain). Wiąże się ono z kulturowym nakazem bycia twardym („męskim”) i z usztywnionym postrzeganiem tego, co mężczyźnie wypada, a co nie. Do poluzowania tych nakazów nawołuje słusznie infografika obok (ze strony Yogi Lab). Badacze raportują powiązanie takiego usztywnienia z zaburzeniami nastroju, nadużywaniem alkoholu, zmniejszeniem satysfakcji z życia, a nawet tendencjami samobójczymi. Myślę też, że pewien kawałek negatywnych doświadczeń może umykać badaniom, jako za mało kliniczny lub trudno mierzalny ilościowo: zagubienie, frustracja, czasem nawet zgorzknienie i negowanie rzeczywistości. To często bywa sposób bycia pogubionych…
 
Sporo mówi się w tym kontekście o kryzysie męskości związanej z „brakiem zapotrzebowania” na mężczyzn stereotypowo podchodzących do swojej roli, o usztywnianym poczuciu „powinności” i rzeczywistości społecznej. Może jest tak, że cechy, które gwarantowały sukces (czyli przetrwanie) w polowaniu na grubego zwierza czy na wojnie, są mało przydatne, kiedy polować i wojować nie trzeba, a miernikiem sukcesu nie jest samo przeżycie, a satysfakcja i dobrostan? Nie bez znaczenia jest też fakt, że kobiety potrzebują partnerstwa, a nie paternalizmu, który wymaga odejścia od usztywnionej percepcji swojego miejsca i roli.
 
Dzieje się więc zmiana, która jest zmianą kulturową, a przy okazji wymaga dużego wysiłku indywidualnego. Można powiedzieć, że to aktualizacja firmware’u, którą musimy sobie wgrać.

obok