Przejdź do głównej treści

Psycholog Psychoterapeuta Seksuolog | Kamil Elkader

Lęk przed porzuceniem to częsty temat w gabinecie. Jest stałym napięciem, które utrudnia zaufanie i poczucie się bezpiecznie w relacji z drugą osobą. Umysł zaczyna mimowolnie wypatrywać sygnałów świadczących o tym, że coś się psuje, coś jest nie tak…
Czasem wystarczy krótsza wiadomość, zmiana tonu głosu, późniejszy powrót do domu albo potrzeba spędzenia czasu osobno. Neutralne zachowanie może zostać odczytane jako zapowiedź końca. Uruchamia natrętne myśli:
– Co zrobiłem nie tak❓
– Czy jest na mnie zła❓
– Dlaczego się nie odzywa❓
– Czy jest ktoś inny❓
Im silniejsze staje się poczucie zagrożenia, tym większa pojawia się potrzeba odzyskania kontroli:
❌ domaganie się zapewnień,
❌ sprawdzanie szczegółów,
❌ próby kontrolowania drugiej osoby.
Takie zachowania są próbą zmniejszenia lęku i „ratowania” relacji. Paradoks polega na tym, że wywołują skutek przeciwny do zamierzonego. Druga osoba zaczyna czuć się kontrolowana, a nawet osaczona. Może wówczas zacząć się dystansować, złościć albo domagać się poszanowania prywatności. Dla osoby bojącej się porzucenia staje się to kolejnym dowodem, że jej obawy są uzasadnione….
W ten sposób tworzy się błędne koło: im większy lęk przed utratą relacji, tym intensywniejsze próby zabezpieczenia jej trwałości; im więcej kontroli, tym większa potrzeba niezależności po drugiej stronie.
W dorosłości lęk przed porzuceniem może przejawiać się między innymi jako:
⚠️trudność w tolerowaniu chwilowego dystansu,
⚠️ silna reakcja na opóźnioną odpowiedź lub zmianę planów,
⚠️ częste poszukiwanie zapewnień o miłości i trwałości związku,
⚠️ nadmierne analizowanie zachowania partnera,
⚠️ zazdrość i potrzeba kontroli,
⚠️ rezygnowanie z własnych potrzeb, aby nie ryzykować konfliktu,
⚠️ łatwe angażowanie się w relacje z osobami niedostępnymi i odrzucanie tych dostępnych jako nudnych,
⚠️ kończenie relacji wyprzedzająco.
Warto pamiętać, że potrzeba bezpieczeństwa, chęć kontaktu i emocjonalnej dostępności jest naturalną częścią więzi. Trudność pojawia się wtedy, gdy lęk zaczyna dominować nad faktami i sprawiać, że większość sytuacji jest interpretowana przez pryzmat poczucia odrzucenia.
Źródła lęku przed porzuceniem wiążą się z doświadczeniami z dzieciństwa.
Nie chodzi o dosłowne porzucenie lub opuszczenie dziecka. Większe znaczenie ma emocjonalna niedostępność opiekunów, nieprzewidywalność ich reakcji lub doświadczenie, że poczucie bezpieczeństwa zależy od nastroju dorosłego ⚡️ Dzieci z poczuciem emocjonalnego odrzucenia często dorastają także z poczuciem bycia niewystarczającym, co odbiera pewność siebie i często utrudnia wchodzenie w satysfakcjonujące relacje romantyczne.
Praca terapeutyczna może obejmować rozpoznawanie własnych reakcji i wzorców atrakcyjności, sposobów wchodzenia w relacje, tolerowanie niepewności, regulowanie napięcia, zmianę sposobu interpretowania zachowania partnera oraz uczenie się bardziej bezpośredniego wyrażania potrzeb oraz szanowania autonomii drugiej osoby. Ważne jest także odróżnianie dwóch sytuacji: uruchomienia dawnego lęku oraz realistycznej oceny sytuacji, w której rzeczywiście brakuje stabilności.
Zmiana tego wzorca jest możliwa. Nie zawsze wymaga psychoterapii, ale terapia może być potrzebna, gdy obawy są silne, powtarzają się w kolejnych relacjach lub prowadzą do sztywnych lub nieadekwatnych zachowań, które niszczą związek
Celem nie jest całkowite pozbycie się lęku ani przekonanie siebie, że nikt nigdy nie odejdzie. Takiej gwarancji nie daje żadna relacja. Chodzi raczej o rozwinięcie zdolności do pozostawania w bliskości bez ciągłego przewidywania katastrofy — i do zauważania, że chwilowy dystans nie oznaczać końca relacji.
Jeżeli rozpoznajesz u siebie ten wzorzec i widzisz, że wpływa on na Twoje relacje, warto przyjrzeć się temu bliżej.
lęk przed porzuceniem