Co wnosi praca z ciałem w terapię?

Wyobraź sobie, że Twoja historia zapisana jest nie tylko we wspomnieniach w głowie. Twoje ciało jest  niczym pień drzewa. Kumuluje doświadczenia niczym słoje drzewa pokazują lata suche, mokre, silne wiatry, zanieczyszczenia, przechyły i pęknięcia.

Wszyscy znamy  też powiedzenie ”trząść się ze strachu”. Niektórzy dodatkowo łatwo zauważą, że w przewlekłym stresie mamy tendencję do kulenia się. Większość z nas jest w stanie przypomnieć sobie ból brzucha pojawiający się z powodu stresu i strachu. To tylko kilka przykładów tego, że ciało reaguje na nasze emocje. Przewlekłe stany emocjonalne, w których żyjemy, dorastamy, kształtujemy się odbijają się na naszym ciele w sposób trwały.

Ruch, postawa, mimika, sylwetka, doznania z ciała, umiejscowienie w przestrzeni, oddech – to mogą być źródła wiedzy o wielu naszych emocjach i przeżyciach. Praca terapeutyczna, która uwzględnia te czynniki jest bardzo skutecznym i szybkim sposobem ekspresji, odreagowania, nabywania nowej świadomości i nowych umiejętności. Często ciałem, gestem można wyrazić rzeczy trudne do ubrania w słowa z powodu  ogromu cierpienia, przewlekłości sytuacji  czy też bardzo wczesnych, przedwerbalnych doświadczeń z okresu, kiedy jeszcze nie umieliśmy mówić.

Często ten rodzaj pracy traktowany jest z rezerwą. Klientom wydaje się też… niepoważny No bo jak to nie mówić? Mówić, ale nie tylko…. Kto nie spróbował, ten jednak się nie dowie… Jeszcze jeden fakt: psychoterapia jest najskuteczniejsza, kiedy interwencje pozwalają zejść z poziomu przetwarzania korowego w mózgu (intelektualnego) na poziom limbiczny, czyli emocjonalny, a nawet pnia mózgu (odruchy, reakcje automatyczne w zagrożeniu) i dopiero całość rozumieć i ułożyć intelektualnie. Praca z ciałem celuje w treści emocjonalne i odruchowe, a następnie pozwala je omówić i włączyć do treści świadomych.