Czy farmakologia kłóci się z psychoterapią?

Farmakologia przynosi ulgę. Jest tańsza i szybsza niż psychoterapia. Przywracając właściwą biochemię w mózgu, skupia się jednak na objawie, a nie na przyczynach zaburzeń. Często w kolejnej trudnej sytuacji, dolegliwość wraca, jeśli była zaleczona  farmakologicznie bez pracy psychoterapeutycznej i zmianie wzorców przeżywania. Dla wielu chorób farmakoterapia jest jednak metodą leczenia pierwszego wyboru i od niej należy zacząć szukanie pomocy (na przykład schizofrenia, CHAD, umiarkowana i ciężka depresja, nasilone zaburzenia lękowe,  nasilone zespoły behawioralne, niektóre zaburzenia zachowania). Terapia jest wtedy środkiem uzupełniającym wobec farmakoterapii, pomagając w niej wytrwać i wdrożyć mniejsze zmiany czy poprawić jakość życia.

Psychoterapia z kolei wymaga nakładów czasowych i finansowych. Z czasem przynosi ulgę i koryguje struktury psychiczne oraz wyrównuje deficyty rozwojowe, aby umożliwić trwałą zmianę, wyeliminować zaburzenie lub ograniczyć potencjalne nawroty w przyszłości. W wielu zaburzeniach psychoterapia jest niezbędna do wyzdrowienia lub istotnej poprawy jakości życia. Farmakoterapia – jeśli w ogóle konieczna -może być wtedy środkiem ułatwiający rozpoczęcie pracy.

Psychoterapia i farmakologia idą w parze, zwłaszcza w przypadku ciężkich i przewlekłych zaburzeń. Leki pozwalają poczuć się lepiej i uzyskać energię i przestrzeń na pracę psychoterapeutyczną. Psychoterapia z kolei jest okazją do popracowania nad zmianą struktur psychicznych w celu lepszego radzenia sobie i wyeliminowaniem ryzyka nawrotów w przyszłości.