Blog

Przebywanie non stop razem na ograniczonym metrażu uwypukla wady naszych połówek, które do tej pory nie raziły tak bardzo przy codziennym biegu i rozkładzie dnia, którego znaczna część toczyła się poza domem.

O ile wcześniej nie byliście parą w kryzysie, który nasilił się w czasie kwarantanny, warto wdrożyć kilka prostych zasad związkowego BHP:

– Dajcie sobie prawo do chwili dla siebie: odpoczynku od siebie, realizacji samodzielnie swoich zainteresowań itd. Nawet, przebywając razem, można ustalić kwadrans/ godzinę dla siebie i swoich aktywności i dać sobie potrzebną przestrzeń, którą normalnie mamy poza domem. Zwłaszcza potrzebne to będzie parom z dziećmi, co może wymagać dodatkowych dyżurów i “wymiany na posterunku”.

– W błahych sprawach przekieruj złość na “wyobrażonego” współpracownika/ sąsiada/ wymyśloną postać (dlaczego Zenek z marketingu nie wstawił talerza do zmywarki?). Humor pomaga rozładować napięcie, które generują  rzeczy mało ważne i nie wymagające głębokich dyskusji w normalnych czasach. Jeśli jednak odkryłeś (odkryłaś) coś zaskakującego u swojej połówki, lepiej o tym porozmawiaj bez zbędnej zwłoki i unikania tematu….

– Poczytaj opowieści o tym, jak inni mają, żeby nie mieć poczucia totalnego wyobcowania i zobaczyć, że inni też się mierzą z sytuacją i to jest normalne.

– Nie naciskaj na seks: libido naturalnie spada w okresach stresu, kryzysu, deprywacji.

– Zadbajcie o małe rutyny i rytuały, które celebrowaliście wcześniej: jeśli mieliście wspólne wieczory w restauracji czy wspólne wyjście, żeby pobiegać, wymyślcie alternatywę odpowiednią do sytuacji izolacji. Na przykład film po wspólnie przyrządzonej kolacji będzie dobrym rozwiązaniem.

Znalezienie satysfakcjonującego balansu między tym co razem a tym co osobno  i wyrobienie nowych rytuałów i rutyn będzie kluczowe dla lepszego samopoczucia.