Menu
Psycholog Psychoterapeuta Seksuolog | Kamil Elkader
Wiele osób opisuje początki relacji jako natychmiastowe przyciąganie: „kliknęło”, „zaiskrzyło”, „czuję, że to coś wyjątkowego”. Taka intensywność bywa ekscytująca, ale nie zawsze oznacza dobre dopasowanie.
W gabinecie często wracają wspomnienia intensywnego zauroczenia, silnej ekscytacji i poczucia wyjątkowości na początku znajomości. Mniej uwagi poświęca się jednak dalszemu ciągowi tych historii: temu czy relacja rzeczywiście okazała się bezpieczna, wzajemna i stabilna, czy raczej szybko stała się krzywdząca, naruszająca albo pełna napięcia. W kolejnych poszukiwaniach punktem odniesienia bywa więc sam intensywny początek, a nie jego konsekwencje.
Dlaczego tak się dzieje![]()
„Chemia” może być nie tylko sygnałem zainteresowania, lecz także efektem pobudzenia układu nerwowego, aktywacji systemu przywiązania i uruchomienia znanych schematów relacyjnych. Nasz mózg rozpoznaje to, czego nauczył się wcześniej. Jeśli bliskość była kiedyś związana z niepewnością, napięciem, zabieganiem o uwagę albo lękiem przed odrzuceniem, to podobna dynamika randkowania będzie intensywna i mocno wciągająca. Nie dlatego, że jest dobra i bezpieczna, ale dlatego, że jest znajoma.
W psychoterapii mówi się o utrwalonych w przeszłości wzorcach, które wpływają na to, jak przeżywamy siebie i innych w relacjach. Jeśli druga osoba uruchamia schemat opuszczenia, deprywacji emocjonalnej, zasługiwania na uwagę albo lęku przed odrzuceniem, może wydawać się szczególnie strakcyjna. Właśnie dlatego ktoś niedostępny, niejednoznaczny albo raz dostępny, raz oddalający się, może silnie przyciągać. Układ nerwowy może odczytywać napięcie jako ekscytację, niepewność jako fascynację, a ulgę po odzyskaniu kontaktu jako dowód wyjątkowej więzi. To jest ta sytuacja, kiedy ktoś mówi: „przyciągam dziwnych mężczyzn” albo „zawsze trafiają mi się takie same kobiety”. Ta sytuacja jest jednak bardziej o nierozpoznawaniu i nieodrzucaniu kandydatów i kandydatek, które nie rokują na rozwój dobrej relacji. Intensywne początki zaślepiają i dają nadzieję na coś dobrego. Ale schemat się powtarza…
Jeśli mamy trudność w tworzeniu stabilnych i dobrych związków, warto szczególnie uważnie przyglądać się ekscytacji z początków poznawania drugiej osoby. Może ona czasem sygnalizować powrót do dawnego, niesłużącego wzorca.
Warto więc zatrzymać się i sprawdzić, czy:
rzeczy nie dzieją się za szybko,
nie pojawia się nadmierne analizowanie zachowań i motywów drugiej osoby,
nie tracimy kontaktu ze sobą, swoimi potrzebami i granicami,
relacja nie zaczyna zbyt szybko pochłaniać całej naszej uwagi,
więcej jest napięcia i niepewności niż spokoju i realnego poznawania się.
Nie każda intensywna „chemia” jest red flagiem. Warto jednak pamiętać, że dobre związki nie zawsze — zwłaszcza od razu — przypominają emocjonalny fajerwerk. Dobre związki i więź buduje się w czasie w miarę poznawania drugiej osoby i odkrywania wzajemnego dopasowania oraz rozwiązywania trudności.
Podsumowując, dobre związki wymagają wzajemnego poznania i zbudowania więzi. Właśnie dlatego na początku są mniej spektakularne i nie przeżywane jako mocno intensywne.
Psychoterapia może pomóc, jeżeli:
ciągle powtarzasz niekorzystny schemat relacyjny,
zawsze „przyciągasz” ten sam typ partnera/partnerki,
nikt nie jest w stanie Cię zainteresować,
odczuwasz ekscytację, a potem kończy się „jak zwykle”.